FORUM SZYNSZYLE :: PADACZKA: drgawki / sztywnienie / pokładanie się
REKLAMA

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
PADACZKA: drgawki / sztywnienie / pokładanie się
Autor Wiadomość
Wiewiora 
Aktywni na forum


Pomogła: 1 raz
Wiek: 24
Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 79
Skąd: Skrzyszów, woj. śląskie
Wysłany: 7 Kwietnia 2010, 14:42   

do usług :-D
_________________
Kasia
 
     
rafQ 
Aktywni na forum



Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 56
Skąd: Ostroleka
Wysłany: 24 Czerwca 2010, 10:21   

A ja mam tu takie pytanko kiedyś w sumie chyba też już pytałem, chodzi dokładnie o trzęsienie głową, czy szynszyla może specjalnie odstraszać trzęsieniem sie głową?, bo skoro biore ja ona czasem sie trzęsie czasem nie najczęściej sie nie trzęsie gdy zlapie sie ja biegająca po pokoju, bo jak z klatki to sie trzącha jej łepek ale znowu wypuść ja odrazu jest spokojna i nic jej sie nie trzącha, co wy na to ?



Czy to dalej padaczka?..., i co jej podać jesli to jest dalej padaczka jaki typ karmy czy tez jakies lekarstwo?.
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 24 Czerwca 2010, 11:37   

Jeżeli podejrzewasz padaczkę to wizyta u weta jest nieunikniona poda odpowiednie leki, witaminy i problem powinien ustąpić!



Szynszyli żadnych z klatki nie powinno się wyciągać ponieważ klatka to miejsce, w którym powinny czuć się bezpiecznie dlatego otwierasz drzwiczki i czekasz aż zdecyduję się wyjść najlepiej podłożyć rękę żeby pierwsze na nią wskoczyła wtedy możesz przytrzymać delikatnie, pogłaskać i puścić na wybieg:)

U moich nie obserwuje trzęsienia główkami Myszek jest bardzo płochliwy ale u niego objawia się to "nerwowymi ruchami", a Kuciuś jak się boi to szybciej oddycha może taki urok Twojej szynszyli jednak na Twoim miejscu przeszłabym się do weta!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
rafQ 
Aktywni na forum



Dołączył: 17 Gru 2009
Posty: 56
Skąd: Ostroleka
Wysłany: 25 Czerwca 2010, 11:53   

kasia_tomeq napisał/a:
Jeżeli podejrzewasz padaczkę to wizyta u weta jest nieunikniona poda odpowiednie leki, witaminy i problem powinien ustąpić!



Szynszyli żadnych z klatki nie powinno się wyciągać ponieważ klatka to miejsce, w którym powinny czuć się bezpiecznie dlatego otwierasz drzwiczki i czekasz aż zdecyduję się wyjść najlepiej podłożyć rękę żeby pierwsze na nią wskoczyła wtedy możesz przytrzymać delikatnie, pogłaskać i puścić na wybieg:)

U moich nie obserwuje trzęsienia główkami Myszek jest bardzo płochliwy ale u niego objawia się to "nerwowymi ruchami", a Kuciuś jak się boi to szybciej oddycha może taki urok Twojej szynszyli jednak na Twoim miejscu przeszłabym się do weta!




dzieki za wyjasnienie chyba trzeba bedzie pomyslec, pozdrawiam.
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 28
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 2 Lipca 2010, 15:27   

Nie wiem, czy to podobne do padaczki, jednak prawdziwe ataki padaczkowe u mojej pierwszej szynszyli, były o wiele, wiele mocniejsze. Było to 5-6 porządnych ataków dziennie, ogromnie wyczerpujących i przykrych do oglądania...Tego się nie da z niczym pomylić. Chyba, że to jakieś wczesne stadium. Może też coś z uszkami? Mój królik trzepał głową, gdy miał świerzb. Obejrzałabym jej/jego uszy u weterynarza.
 
     
dorota23g 

Dołączyła: 05 Lut 2011
Posty: 2
Skąd: lubelskie
Wysłany: 5 Lutego 2011, 15:21   skurcze u szynszyl

Moja szylka dostała dziwnych skurczy w trakcie biegania po pokoju. nie mogła utrzymać równowagi, wygięło jej łepek i nie pozwoliła sie dotknąć. Po chwili jej przeszło ale na drugi dzień sytuacja się powtórzyła. Co robić??
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 5 Lutego 2011, 16:04   

Leć do weterynarza!!!! To może być sprawa neurologiczna :-(
_________________
Asia
 
     
olcia288 
Demon aktywności na forum


Pomogła: 8 razy
Wiek: 19
Dołączyła: 14 Lut 2010
Posty: 565
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 5 Lutego 2011, 17:16   

Do weta biegnij!Ona może ci zdechnąć, to poważna sprawa!
_________________


Tofa 4 lata
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 5 Lutego 2011, 18:19   

moim zdaniem to objawy padaczki mogą być wynikiem niedoboru witamin więc jak najbardziej wskazana jest konsultacja u weterynarza takiego który zna się na szynszylach.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 5 Lutego 2011, 18:20   

Umrzeć się mówi olcia288 .....ale aż tak źle nie może być...bądźmy tej dobrej myśli :-)



:->
_________________
Asia
Ostatnio zmieniony przez Asia 5 Lutego 2011, 18:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hihaho 
Bardzo aktywni na forum


Wiek: 28
Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 108
Skąd: Swiat
Wysłany: 5 Lutego 2011, 18:44   

Witaj, jako że miałam szynszylę z padaczką to wiem jak ona wygląda. Moja pierwsza szynszyla miała 6 ataków dziennie, po czym po prostu słabła lub zapadała w pół-sen. Zwierzątko wyginało wtedy ciało, drgało i do tego wydawało dźwięki ocierania o siebie zębów z lekkim ich piskiem. Ciało dodatkowo było całkowicie napięte i sztywne. Twoja jeszcze może nie mieć tego w takim nasileniu. Powodem może być niedobór Elektrolitów

czyli Sodu, Magnezu, Wapnia oraz Potasu. Tak było w przypadku mojej szynszyli i po podawaniu jej - z dnia na dzień powoli padaczka mijała. Nie zdążyła minąć całkowicie, bo maluch zadławił się podczas jednego z ataków. Jeśli to napady padaczkowe - wybierz się do weterynarza - oceni on czy to ta przyczyna, czy inna.
Ostatnio zmieniony przez Hihaho 5 Lutego 2011, 18:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dorota23g 

Dołączyła: 05 Lut 2011
Posty: 2
Skąd: lubelskie
  Wysłany: 6 Lutego 2011, 11:28   padaczka potwierdzona....

Dzięki za info... jestem w szoku że wszystkie objawy które podaliście występują w większości u mojej Bubci.. Nie jest to idealnie to samo ale i tak się boję... Jutro idziemy do weterynarza i dowiemy się wiecej... Dzieki za pomoc
 
     
toficzyslaw 

Dołączyła: 08 Mar 2011
Posty: 2
Skąd: starogard gdanski
Wysłany: 9 Marca 2011, 00:17   

witam . podejzewam ze moj tofik ma padaczke albo nerwice. wczoraj wieczorem jak zawsze tofik wyruszyl odkrywac nowe katy, na nieszczescie byl moj madry chlopak krory wymyslil zeby gonic tofika i zeby go zlapac, tofus zazwyczaj mu uciekal ale po 5 min znowu przemierzal pol domu aby dotrzec zaciekawiony do swojego dreczyciela. NO I STALO SIE!!!! toffik wsoczyl za szafke i juz nie dal rady wyjsc, jego cialko bylo jak martwe ,oczka pol zamkniete , po chwili wyciagnal przednie lapki , ale do teraz jest jakis stlumiony, jedzac nie podnasza sie jak zawsze, prawie wogole nie biega, prawie caly dzien spi :( jedno co mnie pociesza ze od wczoraj jest poprawa . czytalam zeby podawac witaminy albo wapno ale wapna to on niechetnie rusza, moze dlatego ze jest jablkowe. czy w sklepie zoologicznym moge kupic witaminy? musimy przetrwac do soboty bo w tygodniu nie dam rady dostac sie do gdanska bo to ode mnie 80 km , a moze akurat mogloby mu sie poprawic po witaminkach.
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 9 Marca 2011, 09:33   

A może jemu coś się stało jak wpadł za szafkę?



Kup mu sepię jest wartościowsza i naturalna w odróżnieniu od wapna, pyłek pszczeli który jest bombą wszelkich witamin i minerałów, dostępny jest w sklepach pszczelarskich, dietę możesz na przemiennie wzbogacać w zarodki pszenne, owoc dzikiej róży, siemię lniane poprawi to ogólna kondycję i odporność szynszyla.



Ale przede wszystkim podawaj pyłek pszczeli szybko uzupełni ew braki witaminowe.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 9 Marca 2011, 20:39   

I przestańcie gonić zwierzaka! Przecież to jest stres dla niego :-(

też mi pomysł....
_________________
Asia
 
     
asiek 
Niezwykle aktywni na forum



Wiek: 25
Dołączyła: 10 Lut 2011
Posty: 248
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 9 Marca 2011, 21:08   

:570: to tak jakby ktoś większy ciebie gonił i łapał ... :shock: skąd ludzie biorą takie pomysły ...
_________________

 
     
toficzyslaw 

Dołączyła: 08 Mar 2011
Posty: 2
Skąd: starogard gdanski
Wysłany: 9 Marca 2011, 21:58   

na 90% to byl szok , raczej nic sobie nie zrobil bo go calego oblapalam i nie piszczal, juz dzisiaj nawet zaczal skakac co prawda malutkie odleglosci ale podejmuje proby no i przy tym tez nie piszczy , mysle ze gdyby cos sobie zrobil popiskiwalby przy jakimkolwiek ruchu, ale na poczatku tez tam myslalam. :D przeszedl sie nawet do pokoju obok i wskoczyl do swojej ulubionej wersalki zeby poskubac galazki, zdrowieje z dnia na dzien, probuje nawet meczyc swojego miska od seksow i podgryzac kabel od laptopa, i przychodzi sie poprzytulac albo pochodzic po mnie :D , tak mi ulzylo , mam go od 4 mc ale bardzo go pokochalam :)

jak wyzdrowieje moze postaram sie zdobyc dziewczynke dla niego .

co do gonienia moj chlopak powiedzial ze juz nigdy wiecej nie bedzie go gonil, tez sie wystrachal i jest mu przykro.

dziekuje za porady postaram sie jutro wszystko kupic a jak nie to w najblizszym czasie
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 9 Marca 2011, 22:45   

Cieszę się :->
_________________
Asia
 
     
Gosiaczek 
Niezwykle aktywni na forum



Pomogła: 3 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 22 Sty 2011
Posty: 273
Skąd: Kraków
Wysłany: 29 Marca 2011, 23:42   

Jestem coraz bardziej przekonana, że moja Katiuszka ma też tą nieszczęsną padaczkę, wcześniej myślałam ,że to objawy przegrzania- tak to w każdym razie wyglądało. Ale dzisiaj gdy ją wypuściłam pobiegała chwilkę , weszła do klatki i zachowywała się przerażająco dziwnie: znieruchomiała tak na siedząco, uszka opuściła, zaczęła się kulić i tak jakby się przewróciła, jakby ją wysztywniło. Przełożyłam ją z półeczki na trociny (bałam się ,że może spaść) nie ruszała się :-( po ok minucie przeszło jej. Ale teraz siedzi na półeczce i śpi, odpoczywa. Nie ma ochoty na wariację. Falinka gania w klatce, a Katiuszka nie :-( W piątek mam wolne i chyba przejdę się do weta. Dzisiaj nie wyglądało to na przegrzanie, poza tym w pokoju jest chłodno, specjalnie nie grzejemy tam aby szylki miały chłodek. Poza tym zauważyłam, że Katiuszka chwile pobiega i idzie odpocząć na półeczkę, pobiega i odpoczywa i tak kilka razy podczas godzinnego wybiegu. Wydaje mi się też, że schudła. Myślałam, że może Falinka jej wyjada bo to żarłok straszny, ale przecież daje sporą porcyjkę do miseczki i zawsze coś zostaje na drugi dzień i przecież sianko też jest :-?
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 30 Marca 2011, 08:16   

Ojoj bidulka. Pewnie cierpi ..... Idź do weter... I napisz co Ci powie.
_________________
Asia
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 30 Marca 2011, 10:06   

Padaczka u szynszyli najczęściej spowodowana jest brakiem witamin zakup w sklepie pszczelarskim pyłek pszczeli/kwiatowy i podawaj raz w tygodniu płaską łyżeczkę do karmy, dodatkowo uzupełnieniem witamin może być sepia i karma bogata w składniki poprawiające odporność szynszyla dzika róża, siemię lniane, otręby pszenne. O tym wszystkim możesz sobie poczytać w dziale o karmieniu.



Jeśli weterynarz zna się na szynszylach to jak najbardziej możesz z nią pójść, a jeżeli ma słabą wiedzę to ja zdecydowani pierwsze spróbowałabym wzbogacić dietę. Lekarze weterynarii mimo dobry chęci czasem popełniają błędy ja niestety mimo że moja lekarka ma dużą wiedzę źle dała zastrzyk Myszkowi co się skończyło brzydkim ropniem!
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
dream*
[Usunięty]

Wysłany: 30 Marca 2011, 11:01   

kasia_tomeq napisał/a:
Padaczka u szynszyli najczęściej spowodowana jest brakiem witamin




w sumie nie najczęściej, bo w większości produktów które szynszyle przyjmują jest odpowiednia ilość witamin i minerałów aby utrzymać poprawne funkcjonowanie układu nerwowego ;p gdyby niedobór witamin i minerałów utrzymywał się tak długo to odbyłby się w pierwszej kolejności na kolorycie zębów i jakości okrywy włosowej.



Kod:
http://szynszyle.info/forum/index.php?topic=12642.0
 
     
kasia_tomeq 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 37 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 729
Skąd: śląsk
Wysłany: 30 Marca 2011, 12:44   

Moim zdaniem większość karm nie jest odpowiednio zbilansowana i bogata w witaminy po za tym uważam, że największą wartość mają witamin zawarte w pyłku, sepii i innych produktach naturalnych.
_________________


Kliknij - pomagaj(PUSTA MISKA)
PustaMiska - akcja charytatywna
 
     
Fiolka3335 
Aktywni na forum



Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 18 Sty 2011
Posty: 93
Skąd: Jordanów
Wysłany: 30 Marca 2011, 15:41   

Słyszałam ,ze szynszyle mogą zasnąć, ale wyglądałoby to na jego śmierć. Moja koleżna myślała, że jej szynszyla zdechł wsadziła go do pudełka i gdy miała zakopywać zobaczyła, ze się rusza i żyje.
 
     
Asia 
Demon aktywności na forum



Pomogła: 25 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 06 Lis 2009
Posty: 1496
Skąd: G-ce
Wysłany: 30 Marca 2011, 20:14   

A to jest jakaś masakra................... :-(
_________________
Asia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 43